Kruszynka zmarła w nocy

Kruszynka zmarła dziś w nocy…

Z pozoru zdrowe kociaki, które przyjechały do nas dwa tygodnie temu, w poniedziałek zaczęły czuć się coraz gorzej: miały zapchane noski i zaropiałe oczka. Przestały jeść pokarm mamy, więc z godziny na godzinę ważą coraz mniej… Dokarmiamy je butelką, ale katar uniemożliwia im sprawne oddychanie i nie chcą pić mleka: podajemy im go na siłę, bo przecież coś muszą zjeść. Od kilku dni wstrzykujemy im też antybiotyk, chociaż ich ciałka są jeszcze takie malutkie… Robimy, co możemy, by je uratować: nie wyobrażamy sobie straty któregokolwiek z nich.

Jest nam tak strasznie przykro, że nie udało się nic zrobić dla tej Dziewczynki ze zdjęcia. Wczoraj zaczęła czuć się coraz gorzej i miała problemy z oddychaniem, więc pilnie zawieźliśmy ją do kliniki. Tam została podłączona pod tlen i jej stan się ustabilizował. Niestety ok. 2:30 jej serduszko przestało już walczyć, a duszności i „syndrom słabnącego kociaka” wygrały… Nawet nie zdążyliśmy nadać Jej imienia.

Mamy do Was dwie ogromne prośby:
1) Trzymajcie kciuki za pozostałą czwórkę, by i one się nie poddały! Najmniejsza z całej piątki, ważąca jeszcze niedawno 140 gramów, za którą obiecaliście trzymać kciuki, dziś czuje się najlepiej! Wierzymy zatem w Waszą moc, pomóżcie im!
2) Walka o takie maluszki wiąże się ze sporymi kosztami: pobyt w całodobowej klinice Maleństwa, to 100 zł, do tego leczenie pozostałych: antybiotyki, kroplówki, kocie mleko, wszystko razy pięć (razem z Mamusią). Musimy Was prosić o wsparcie. Darowizny można przelewać na dane: Fundacja NaszeZoo.pl, BZ WBK 87 1090 1463 0000 0001 3309 2844, tytułem: Ratuję Kociaki. Będziemy ogromnie wdzięczni — sami sobie nie poradzimy. 😢

18700443_1793097754248451_5878564176944655118_o