Otruty kocurek wraca do zdrowia!

BeFunky-collage (1)

Nie jesteśmy w stanie zrozumieć umysłu osoby, która skazuje kota na cierpienie i bestialsko go otruwa… Zakrwawionego kocurka znalazła Pani, która od wielu lat pomaga bezdomnym, niechcianym zwierzętom. Jego pierwsze wyniki krwi pokazywały, że cudem przeżył, a nasza Pani Doktor podejrzewała silne zatrucie… Początkowo myśleliśmy, że kocur skaleczył się w klatce-łapce, ale niestety miał KRWOTOK z przewodu pokarmowego! Nie wiedzieliśmy też, czy ktoś podrzucił mu trutkę w jedzeniu, czy ukrył w mięsie potłuczone szkło albo szpilki… Kocurek w takim stanie nie przeżyłby żadnej operacji, dlatego został dosłownie nafaszerowany lekami i czekaliśmy na dalszy rozwój wypadków… Po pierwszych badaniach baliśmy się, czy kocurek przeżyje kolejne dni… Jednak stan kotka musiał być spowodowany trującą substancją, a nie uszkodzeniem mechanicznym przewodu pokarmowego. Starania lekarzy oraz SETKI wspierających komentarzy przyniosły efekty – kociak czuje się coraz lepiej: ma wielki apetyt, ugniata legowisko (chociaż najwygodniej przesiaduje mu się w kuwecie), a swoją radość na widok wolontariuszy okazuje… śliniąc się niesamowicie! Przy kolejnej wizycie kontrolnej w klinice między innymi miał pobraną krew, żeby sprawdzić, jakie szkody trucizna wyrządziła w jego nerkach i wątrobie. Poza tym, prawdopodobnie czeka go jeszcze operacja oczu, ponieważ podwijające się powieki powodują spory dyskomfort. Z niecierpliwością czekamy na wyniki badań Otrutka, żeby podjąć decyzję o kolejnych krokach w jego leczeniu. Marzy nam się dla niego wspaniały, kochający dom.